Tematy: Emocje i myśli · Stres i wypalenie · Uważność i medytacja

Kiedy

Kiedy nadchodzi burza emocjonalna: silny lęk, złość, panika, natłok myśli „nie dam rady”. Także przed trudną rozmową, wystąpieniem albo w nocy, gdy umysł rozkręca katastroficzne scenariusze.

Odruchowo próbujemy wtedy zatrzymać burzę: przekonać siebie, że nie ma powodu do lęku, odsunąć myśli, uciec z sytuacji. Im mocniej walczymy z pogodą, tym bardziej nas ona szarpie. Rzucanie kotwicy zmienia cel: nie usuwamy trudnych emocji, tylko stajemy na nogach, żeby burza nas nie porwała.

Skąd to ćwiczenie

To jedna z podstawowych technik terapii akceptacji i zaangażowania (ACT) w ujęciu Russa Harrisa. Działa jednocześnie na trzy procesy elastyczności psychologicznej:

  • kontakt z chwilą obecną: uwaga wraca z przewidywań do tego, co dzieje się teraz,
  • defuzję: myśli i emocje stają się czymś, co zauważam, a nie czymś, czym jestem,
  • akceptację: robię miejsce na trudne doznania zamiast z nimi walczyć.

Harris porównuje to do kotwicy: nie sprawia, że sztorm mija, ale trzyma statek w miejscu, dopóki pogoda się nie zmieni.

Jak

Ćwiczenie opiera się na akronimie ACE. Przejdź przez trzy kroki, a potem powtórz cykl kilka razy. Minutnik poniżej przeprowadzi Cię przez nie po kolei.

  1. A – uznaj (acknowledge). Zauważ, co się w Tobie dzieje: myśli, emocje, doznania w ciele. Nazwij je cicho w myślach, jak ciekawy obserwator: „pojawia się lęk”, „czuję ucisk w klatce”, „umysł mówi, że się nie uda”. Nie oceniaj, nie przeganiaj.
  2. C – wróć do ciała (come back into your body). Mocno dociśnij stopy do podłogi. Wyprostuj plecy. Powoli dociśnij dłonie do siebie albo do kolan. Unieś ramiona do uszu i opuść. Lęk nadal może tu być, a wokół niego jest ciało, którym możesz świadomie poruszać.
  3. E – zaangażuj się (engage in what you’re doing). Rozejrzyj się. Nazwij kilka rzeczy, które widzisz, dźwięki, które słyszysz, zapach powietrza. Zauważ, gdzie jesteś i co robisz. Potem skieruj uwagę na zadanie albo osobę przed Tobą.

Krótka wersja zajmuje kilkanaście sekund, pełna kilka minut. W silnym pobudzeniu wydłuż krok C: mocniejszy nacisk stóp, kilka tupnięć, przeciąganie się.

Minutnik praktyki

Wybierz czas. Minutnik prowadzi przez kroki A, C i E po kolei, po około 20 sekund na krok, i zaczyna od nowa, aż czas minie.

Czas praktyki

Gotowe do startu.

  1. Uznaj
    Zauważ, co się w Tobie dzieje: myśli, emocje, doznania w ciele. Nazwij je w myślach: „pojawia się lęk”, „czuję napięcie”.
  2. Wróć do ciała
    Dociśnij stopy do podłogi, wyprostuj plecy, powoli dociśnij dłonie do siebie. Emocja zostaje, a wokół niej jest ciało, którym możesz poruszać.
  3. Zaangażuj się
    Rozejrzyj się. Nazwij kilka rzeczy, które widzisz, i dźwięki, które słyszysz. Zauważ, gdzie jesteś i co teraz robisz.

Przykład

Przed prezentacją czujesz, jak pocą się dłonie, a serce wali. A: „Widzę, że pojawia się lęk przed oceną. Umysł podsuwa obraz, że się zatnę”. C: Stopy mocno na podłodze, plecy proste, dłonie dociśnięte do blatu. E: Rozglądasz się po sali, zauważasz twarze ludzi, szum projektora, kartkę z notatkami. Lęk nie znika, ale zaczynasz mówić.

W trudnej rozmowie, gdy czujesz, że zaraz wybuchniesz: „to jest złość, czuję napięcie w szczęce”, ciężar ciała na krześle, a potem naprawdę słuchasz słów drugiej osoby i patrzysz na jej twarz.

W nocy: „umysł znowu rozkręca czarne scenariusze”, materac pod plecami, ciężar kołdry, nocne dźwięki za oknem.

Trzy obrazy, które pomagają

  • Statek i kotwica. Kotwica nie zatrzymuje fal. Trzyma statek, dopóki pogoda się nie poprawi.
  • Drzewo na wietrze. Drzewo nie próbuje zatrzymać wichury. Gnie się, ale nie zostaje wyrwane, bo ma korzenie.
  • Obserwator na wzgórzu. Widzisz burzę w dolinie, chmury i błyskawice, ale stoisz wyżej. Ciało i otoczenie to wzgórze, emocje to burza w dole.

Jak ćwiczyć

Najtrudniej przypomnieć sobie technikę w środku paniki. Dlatego ćwicz ją najpierw w zwykłych chwilach, żeby w trudnej stała się nawykiem:

  • przez dwa tygodnie trzy razy dziennie: rano (3 minuty), w przerwie w pracy (5 minut), wieczorem (3–10 minut),
  • zacznij od łagodnych sytuacji stresowych, a dopiero potem sięgaj po kotwicę w trudniejszych,
  • zapisz swoje osobiste sygnały ostrzegawcze (np. drżenie rąk, przyspieszone tętno, myśl „nie dam rady”). To one mówią: czas rzucić kotwicę.

Po ćwiczeniu

  • Co zauważyłeś albo zauważyłaś w ciele, gdy wróciłeś do stóp i oddechu?
  • Czy emocja się zmieniła, czy raczej zmieniło się Twoje miejsce wobec niej?
  • Co ważnego możesz zrobić w następnej minucie, mimo że burza jeszcze trwa?

Na co uważać

Oczekiwanie, że lęk zniknie. Celem jest obecność przy emocji, nie jej usunięcie. Możesz nadal się bać i jednocześnie stać pewnie na nogach.

Kotwica jako technika relaksacyjna. Jeśli robisz ją tylko po to, żeby się uspokoić, wracasz do walki z emocjami. Rzucanie kotwicy to ugruntowanie, nie relaksacja. Spokój bywa skutkiem ubocznym, nie warunkiem sukcesu.

Praktyka tylko w kryzysie. Bez wcześniejszego treningu w trudnej chwili trudno sobie przypomnieć, co robić.

Jeśli burze emocjonalne są częste, bardzo silne albo wiążą się z powracającymi wspomnieniami traumatycznych zdarzeń, samodzielne ćwiczenie to za mało. Warto porozmawiać z psychologiem lub psychoterapeutą.

Ćwiczenia służą do praktyki własnej i nie zastępują terapii. Jeśli któreś nasila niepokój, przerwij je. W kryzysie zadzwoń pod 112 lub do Centrum Wsparcia: 800 70 2222.

Źródła: R. Harris, „ACT Made Simple” (2. wyd., 2019); R. Harris, „The Happiness Trap” (2. wyd., 2022) – „dropping anchor” i akronim ACE; S.C. Hayes, K.D. Strosahl, K.G. Wilson, „Acceptance and Commitment Therapy” (2. wyd., 2012) – model elastyczności psychologicznej.

Czytaj dalej

← Wszystkie ćwiczenia

Szukaj na stronie

    Skrót: / albo Ctrl+K · Esc zamyka