Wysokie standardy same w sobie nie są problemem. Badacze odróżniają dążenia perfekcjonistyczne (chcę zrobić coś dobrze, stawiam sobie ambitne cele) od perfekcjonistycznych obaw (boję się błędu, oceniam siebie przez pryzmat wyniku, nigdy nie jest wystarczająco dobrze). Pierwsze bywają motywujące. Drugie wiążą się z lękiem, depresją, wypaleniem i odkładaniem zadań.

Roz Shafran i współpracownicy opisują perfekcjonizm kliniczny jako sytuację, w której poczucie własnej wartości zależy w dużej mierze od osiągania wymagających standardów, mimo wyraźnych kosztów. Badania Thomasa Currana i Andrew Hilla pokazują, że perfekcjonizm wśród młodych dorosłych w krajach zachodnich rośnie od lat 80.

Błędne koło

  1. Sztywny standard: „muszę zrobić to bezbłędnie”.
  2. Lęk przed błędem i ocena siebie przez wynik.
  3. Unikanie albo nadmierna kontrola: odkładanie startu, wielokrotne sprawdzanie, poprawianie bez końca.
  4. Wynik: albo „nie udało się” (dowód, że trzeba się bardziej starać), albo „udało się, ale to nic takiego” i podniesienie poprzeczki.
  5. Standard się utrwala albo jeszcze rośnie.

Odkładanie zadań nie jest tu lenistwem. To krótkoterminowa ucieczka od lęku przed oceną, częsta właśnie u bardzo sumiennych osób. Metaanaliza Fuschii Sirois i współpracowników wiąże z odkładaniem szczególnie perfekcjonistyczne obawy.

Jak luzować perfekcjonizm: trzy kroki

Trzystopniowy układ (rozpoznaj, przyjmij, działaj) proponuje m.in. Meg Arroll. Wypełniam go narzędziami z terapii poznawczo-behawioralnej perfekcjonizmu.

Krok 1. Rozpoznaj

Twoje reguły. Zapisz zdania, które pojawiają się, gdy pracujesz pod presją: „jeśli coś robić, to porządnie”, „błąd oznacza, że jestem niekompetentny”, „muszę wszystko sprawdzić trzy razy”.

Dziennik przez tydzień. Sytuacja – myśli – emocje (0–10) – co zrobiłem albo czego nie zrobiłem – jakie były skutki. Po tygodniu zwykle widać powtarzający się wzór.

Rachunek kosztów. Co daje mi ten standard, a ile mnie kosztuje: czasu, snu, relacji, zdrowia, radości z pracy? Uczciwa lista kosztów to często pierwszy moment, w którym pojawia się motywacja do zmiany.

Test rzeczywistości. Dla każdej reguły: jakie mam dowody za i przeciw? Czego wymagałbym od przyjaciela w tej samej sytuacji?

Krok 2. Przyjmij

Dwie wersje siebie. Opisz „ja-perfekcjonistę” (nierealne cele, skupienie na błędach, odkładanie startu, krytyka za drobiazgi) i „ja, które chce się rozwijać” (realistyczne cele, docenianie postępu, błędy jako informacja, wyzwania jako nauka). Która wersja lepiej służy temu, co ważne?

Samowspółczucie w trzech krokach Kristin Neff:

  • uważność: „zauważam, że mam perfekcjonistyczne myśli”,
  • wspólne człowieczeństwo: „wszyscy popełniają błędy”,
  • życzliwość: „traktuję siebie tak, jak potraktowałbym przyjaciela”.

Nowe definicje. Porażka to nie zrobienie czegoś niedoskonale, tylko niepróbowanie wcale. Sukces to postęp, nie bezbłędny wynik.

Akceptacja nie oznacza obniżenia ambicji. Oznacza oddzielenie swojej wartości od wyniku.

Krok 3. Działaj

Eksperymenty behawioralne. Celowo zrób coś „wystarczająco dobrze” i sprawdź, co się stanie. Przed eksperymentem zapisz, czego się spodziewasz („szef uzna, że się nie przykładam”), po nim – co się wydarzyło. Zacznij od sytuacji o niskiej stawce. Przykłady:

  • mail wysłany po jednym czytaniu zamiast trzech,
  • prezentacja z 5 kluczowymi slajdami zamiast 20 dopracowanych,
  • raport oddany w terminie, z jasnymi wnioskami, bez szlifowania stylu,
  • zadanie zakończone, gdy minie zaplanowany czas, a nie gdy będzie „idealne”.

Limit czasu zamiast limitu jakości. Z góry określ, ile czasu dostaje zadanie, i oddaj to, co jest, gdy czas minie.

Zła pierwsza wersja. Pierwszy szkic ma być brzydki. Redakcja to osobny etap.

Zasada 70%. Gdy masz około 70% informacji i czujesz się w 70% gotowy albo gotowa – zacznij. Poprawić można zawsze.

Śledzenie postępu. Każdego dnia: jedna rzecz zrobiona wystarczająco dobrze, jeden moment, gdy działałem mimo niepewności, jedna perfekcjonistyczna myśl, którą zauważyłem.

Plan na nawroty. Stop i spokojny oddech. Nazwij: „to mój stary wzorzec”. Przypomnij: „wystarczająco dobre jest wystarczająco dobre”. Zrób jeden mały krok. Doceń zmianę.

Sprawdź siebie

Wynik każdego narzędzia liczy się tylko w Twojej przeglądarce i nie jest diagnozą.

Kiedy z kimś porozmawiać

Jeśli perfekcjonizm łączy się z wyczerpaniem, obniżonym nastrojem, natrętnym sprawdzaniem, zaburzeniami odżywiania albo poważnie ogranicza życie, warto pracować nad nim z psychoterapeutą. Terapia poznawczo-behawioralna perfekcjonizmu ma dobre wyniki badań.

Więcej w minikursie Jak uwolnić się od perfekcjonizmu i w Ściądze emocji (grupa „Ocena”).

Źródła: R. Shafran, Z. Cooper, C.G. Fairburn, „Clinical perfectionism: a cognitive-behavioural analysis”, Behaviour Research and Therapy 40(7), 2002; R. Shafran, S. Egan, T. Wade, „Overcoming Perfectionism” (2. wyd., 2018); P.L. Hewitt, G.L. Flett, „Perfectionism in the self and social contexts”, Journal of Personality and Social Psychology 60(3), 1991; J. Stoeber, K. Otto, „Positive conceptions of perfectionism”, Personality and Social Psychology Review 10(4), 2006; T. Curran, A.P. Hill, „Perfectionism is increasing over time”, Psychological Bulletin 145(4), 2019; F.M. Sirois, D.S. Molnar, J.K. Hirsch, „A meta-analytic and conceptual update on the associations between procrastination and multidimensional perfectionism”, European Journal of Personality 31(2), 2017; K. Neff, „Self-compassion” (2011); M. Arroll, „Tiny Traumas” (2023).

Szukaj na stronie

    Skrót: / albo Ctrl+K · Esc zamyka