Gdy jest stres
Sześć technik na chwilę napięcia, od dwóch do pięciu minut. Wybierz jedną. Nie musisz robić wszystkich.
1. Wydłużony wydech 2 minuty
- Wdech nosem, licząc w myślach do czterech.
- Wydech ustami, wolniej: licząc do sześciu albo ośmiu, jakbyś dmuchał(a) na gorącą herbatę.
- Powtórz 6–10 razy. Liczy się to, żeby wydech był dłuższy niż wdech, a nie dokładne liczby.
Spokojny, wydłużony wydech sprzyja wyciszeniu pobudzenia. Jeśli kręci się w głowie, wróć do zwykłego oddechu.
2. Uziemienie 5-4-3-2-1 3 minuty
Gdy myśli pędzą, przenieś uwagę na zmysły. Nazwij w myślach:
- 5 rzeczy, które widzisz,
- 4 rzeczy, których dotykasz albo które czujesz na skórze,
- 3 dźwięki, które słyszysz,
- 2 zapachy,
- 1 smak.
Pełne ćwiczenie z nagraniem: Uziemienie 5-4-3-2-1.
3. Przestrzeń oddechu 3 minuty
- Co jest teraz? Zauważ myśli, emocje i odczucia w ciele. Bez oceniania.
- Oddech. Skup uwagę na oddechu, w brzuchu. Kilka oddechów, nic więcej.
- Całe ciało. Poszerz uwagę na całe ciało, a potem wróć do tego, co robisz.
Z nagraniem: Przestrzeń oddechu.
4. Napnij i puść 3 minuty
- Zaciśnij dłonie w pięści na około 5 sekund. Puść i przez 10 sekund poczuj różnicę.
- To samo z ramionami: unieś je do uszu, przytrzymaj, opuść.
- Na koniec twarz: zmarszcz czoło i zaciśnij powieki, potem rozluźnij.
To skrót progresywnej relaksacji mięśni. Nie napinaj miejsc, które bolą. Pełna wersja jest wśród nagrań.
5. „Mam myśl, że…” 1 minuta
- Złap najgłośniejszą myśl, np. „nie dam rady”.
- Powiedz ją sobie inaczej: „Mam myśl, że nie dam rady”.
- A potem: „Zauważam, że mam myśl, że nie dam rady”.
Myśl zwykle nie znika, ale trochę słabnie i przestaje brzmieć jak fakt. Więcej: „Mam myśl, że…”.
6. Ruch 2–5 minut
Wejdź po schodach, przejdź się wokół budynku, potrząśnij dłońmi i ramionami. Ruch to jeden z najszybszych sposobów, żeby ciało „zużyło” pobudzenie stresowe.
Gdy stres wraca albo nie mija
Krótkie techniki pomagają na teraz. Jeśli napięcie trwa tygodniami, odbiera sen albo radość, warto przyjrzeć się mu dokładniej: Radzenie sobie ze stresem (pełny materiał z testem) albo rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą. Jeśli jest bardzo ciężko: Gdy jest kryzys.
Materiał edukacyjny. Nie jest diagnozą i nie zastępuje pomocy specjalisty.