Prawie każdy miał w życiu kilka nocy, kiedy sen nie przychodził. Zwykle po stresującym dniu, przed ważną rozmową, w żałobie, po narodzinach dziecka. Taka bezsenność zazwyczaj mija sama, gdy mija jej powód. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy powód dawno zniknął, a noce nadal są złe. Wtedy sen podtrzymuje już nie stres, tylko to, co robimy, żeby się wyspać.

Ten przewodnik opisuje, jak działa sen, dlaczego bezsenność się utrwala i co pomaga według badań.

Jak wygląda zdrowa noc

Sen nie jest równą linią od zaśnięcia do budzika. Przez noc przechodzimy przez cztery–pięć cykli po około 90 minut. W każdym schodzimy od snu płytkiego do głębokiego, a potem wchodzimy w sen REM, w którym pojawia się najwięcej marzeń sennych.

Proporcje zmieniają się w ciągu nocy:

  • sen głęboki dominuje w pierwszych dwóch cyklach, nad ranem jest go niewiele;
  • sen REM wydłuża się z każdym cyklem, dlatego najżywsze sny mamy przed świtem;
  • krótkie przebudzenia zdarzają się wiele razy w ciągu nocy, najczęściej między cyklami. Większości z nich rano nie pamiętamy.

Z tego wynika kilka praktycznych wniosków. Budzenie się w nocy jest normalne – pytanie brzmi, jak długo potem nie śpisz. Dosypianie rano daje głównie sen płytki i REM, a nie „brakujący” sen głęboki. Po krótszej nocy organizm sam nadrabia: następnej nocy snu głębokiego jest więcej, bez żadnych starań z Twojej strony.

Gwałtowne drgnięcie całego ciała tuż przy zasypianiu (zryw przysenny, „spadanie”) zdarza się większości ludzi. Nie oznacza choroby.

Ile snu potrzebujesz

Towarzystwa medycyny snu zalecają dorosłym co najmniej siedem godzin snu. To orientacyjna granica, nie norma, którą trzeba wypełnić co do minuty. Potrzeby różnią się między ludźmi i zmieniają z wiekiem. Lepszym wskaźnikiem niż liczba godzin jest to, jak funkcjonujesz w ciągu dnia, i czy sen jest ciągły. Pięć godzin snu w jednym kawałku bywa bardziej regenerujące niż siedem z długimi przerwami na przewracanie się z boku na bok.

Osoby z bezsennością zwykle śpią więcej, niż oceniają. W badaniach porównujących dzienniki snu z pomiarem w laboratorium różnica bywa duża. Nikt tu nie przesadza: przy silnym napięciu płytki sen jest odczuwany jak czuwanie, więc rano trudno uwierzyć, że się spało. To ważna informacja, bo lęk przed skutkami „niespania” sam z siebie podtrzymuje bezsenność.

Kiedy to już bezsenność

Specjaliści mówią o przewlekłej bezsenności, gdy:

  • trudno zasnąć, utrzymać sen albo budzisz się za wcześnie i nie możesz już zasnąć,
  • dzieje się to co najmniej trzy noce w tygodniu przez co najmniej trzy miesiące,
  • dzieje się mimo warunków do snu (masz czas i miejsce, nikt Cię nie budzi),
  • odbija się na dniu: zmęczenie, rozdrażnienie, kłopoty z koncentracją, martwienie się o sen.

Dotyczy to mniej więcej co dziesiątej dorosłej osoby. Czym innym jest niewyspanie z braku warunków, na przykład przy małym dziecku albo pracy zmianowej. Jeśli rodzic po każdym karmieniu od razu zasypia, problemem jest brak czasu na sen, nie bezsenność. Jeśli wraca do łóżka i przez godzinę liczy, ile mu zostało do następnej pobudki – to już może być bezsenność.

Dlaczego bezsenność się utrwala

Psycholożka Allison Harvey opisała bezsenność jako błędne koło, w którym głównymi ogniwami są myśli i zachowania:

  1. Gorsza noc, zwykle z jakiegoś powodu: stres, choroba, zmiana.
  2. Martwienie się o sen i jego skutki: „jutro nie dam rady”, „to mi zrujnuje zdrowie”.
  3. Napięcie i czujność: sprawdzanie godziny, nasłuchiwanie, liczenie, ile zostało do budzika.
  4. Próby nadrobienia: wcześniejsze kładzenie się, odsypianie rano, drzemki, więcej kawy, odwoływanie planów.
  5. Skutek: słabszy „głód snu” wieczorem, łóżko kojarzy się z czuwaniem i frustracją, więc następna noc też jest trudna.

Każdy z tych kroków ma sens z perspektywy zmęczonej osoby. Razem sprawiają, że bezsenność trwa dłużej niż jej pierwotny powód.

Jest jeszcze jeden mechanizm. Sen jest procesem automatycznym, jak trawienie. Colin Espie zwrócił uwagę, że im więcej uwagi i wysiłku wkładamy w zaśnięcie, tym trudniej je osiągnąć. „Muszę dziś zasnąć” działa jak alarm.

Mity, które podtrzymują bezsenność

„Muszę odespać.” Organizm nadrabia sam, następnej nocy. Długie odsypianie i drzemki zmniejszają głód snu na wieczór, więc łatwo zamieniają jedną złą noc w kilka.

„Powinienem zasypiać od razu.” Kilkanaście minut, a nawet pół godziny przed zaśnięciem to normalne. Zaśnięcie w kilka minut bywa raczej oznaką niewyspania.

„Każde przebudzenie psuje noc.” Przebudzenia są częścią zdrowego snu. Liczy się to, czy szybko wracasz do snu.

„Jedna nieprzespana noc mi zaszkodzi.” Długotrwały niedobór snu nie jest obojętny dla zdrowia i dlatego bezsenność warto leczyć. Jedna czy kilka gorszych nocy nie wyrządzi trwałej szkody, a zamartwianie się nią na pewno nie pomoże zasnąć.

„Kieliszek wina pomaga zasnąć.” Alkohol przyspiesza zaśnięcie, ale rozbija drugą połowę nocy: więcej przebudzeń, płytszy sen.

„Wystarczy melisa albo suplement.” Dla ziół i większości suplementów na sen badania nie pokazują wyraźnego działania. Nie zastąpią zmiany nawyków, a niektóre wchodzą w interakcje z lekami, szczególnie z lekami nasennymi. Jeśli coś przyjmujesz, powiedz o tym lekarzowi.

Smartwatch a sen

Opaski i zegarki dość dobrze szacują, ile w sumie spałeś. Słabo rozpoznają natomiast fazy snu, a u osób z bezsennością mylą się częściej niż u innych. Tabelka „sen głęboki: 12%” to w dużej mierze przybliżenie algorytmu.

Kłopot jest też inny. Codzienne sprawdzanie wyników snu potrafi nasilać napięcie, które utrudnia zasypianie. Badacze nazwali to ortosomnią: dążeniem do idealnych wyników snu, które samo zaczyna szkodzić.

Jeśli korzystasz z zegarka:

  • nie analizuj faz snu,
  • nie sprawdzaj wyników od razu po przebudzeniu,
  • traktuj ogólny czas snu jako ciekawostkę, nie wyrok na cały dzień.

Zegarek bywa przydatny w jednej sytuacji: gdy jesteś przekonany, że „w ogóle nie śpisz”. Wtedy jego zapis może podważyć to przekonanie. Do pracy nad bezsennością lepiej jednak służy zwykły dziennik snu, bo w bezsenności liczy się to, jak oceniasz swój sen.

Co pomaga: terapia poznawczo-behawioralna bezsenności

CBT-I (od ang. cognitive behavioral therapy for insomnia) jest leczeniem pierwszego wyboru w wytycznych europejskich (2023) i amerykańskich (2021). Działa u większości osób, a efekty utrzymują się po zakończeniu terapii, czego nie da się powiedzieć o lekach nasennych. Zwykle to kilka do kilkunastu spotkań. Pomaga też wtedy, gdy bezsenności towarzyszy depresja, lęk albo przewlekły ból.

Główne elementy:

  1. Dziennik snu. Przez dwa tygodnie każdego ranka zapisujesz: o której się położyłeś, ile mniej więcej trwało zasypianie, ile razy i na jak długo się budziłeś, o której wstałeś, jak oceniasz sen. Na tej podstawie układa się dalszy plan.
  2. Stała pora wstawania, także w weekendy. To najmocniejszy sygnał dla zegara biologicznego. Pora kładzenia się może się zmieniać, pora wstawania nie.
  3. Łóżko tylko do snu. Kładź się, gdy czujesz senność, a nie tylko zmęczenie. Jeśli nie możesz zasnąć i narasta frustracja, wstań i zajmij się czymś spokojnym przy przyciemnionym świetle. Wróć do łóżka, gdy znów poczujesz senność. Nie patrz przy tym na zegarek.
  4. Dopasowanie czasu w łóżku do faktycznego snu. Jeśli śpisz sześć godzin, a leżysz dziewięć, skrócenie czasu w łóżku wzmacnia głód snu i scala sen. Ten element prowadzi się pod okiem specjalisty, bo przez pierwsze tygodnie zwiększa senność w ciągu dnia. Przy chorobie afektywnej dwubiegunowej, padaczce albo pracy wymagającej pełnej czujności (np. zawodowe prowadzenie pojazdów) wymaga szczególnej ostrożności.
  5. Praca z myślami o śnie. Sprawdzanie przekonań typu „bez ośmiu godzin nie funkcjonuję”, „jak nie zasnę, to jutro się nie uda”. Często pomaga też czas na zmartwienia wcześniej wieczorem: kwadrans przy biurku na zapisanie spraw i najbliższego kroku, żeby nie przenosić ich do łóżka.

Do tego dochodzi higiena snu: kofeina najpóźniej do wczesnego popołudnia, ruch w ciągu dnia, chłodna i ciemna sypialnia, mniej ekranów przed snem, drzemka krótka i niezbyt późno. Same te zasady rzadko wystarczają przy przewlekłej bezsenności. Są tłem dla pozostałych elementów.

Nie da się zmusić do snu

Sen przychodzi, gdy przestajemy go pilnować. Dlatego w pracy nad bezsennością dużo daje zmiana nastawienia: z „muszę zasnąć” na „mogę poleżeć i odpocząć, sen przyjdzie, kiedy przyjdzie”. To nie jest rezygnacja. Odpuszczenie walki obniża napięcie, które podtrzymuje czuwanie.

Pomocne bywają praktyki uważności. W badaniu Jasona Onga trening medytacji uważności zmniejszał nasilenie bezsenności, a jednym z jego celów było właśnie ograniczenie wysiłku wkładanego w sen. Nie chodzi o technikę „na zaśnięcie”, tylko o inny sposób bycia z tym, co się dzieje nocą: z myślami, napięciem w ciele, niecierpliwością.

W praktyce zazen ćwiczę siedzenie z tym, co przychodzi, bez poprawiania tego. Leżenie w nocy bez walki z bezsennością to ta sama umiejętność, tylko w innej pozycji.

Sny, które niepokoją

W fazie REM mózg jest bardzo aktywny, a obszary odpowiedzialne za logikę i kontrolę działają słabiej. Dlatego sny bywają absurdalne, emocjonalne, czasem sprzeczne z tym, kim jesteśmy na jawie. Sen, w którym robisz coś, czego nigdy byś nie zrobił, nie mówi, czego naprawdę chcesz. Częściej pokazuje, czego się boisz albo co Cię ostatnio poruszyło.

Kilka częstych pytań:

  • Sny o wypadających zębach. Jeden z najczęstszych motywów na świecie. Badania wiążą je raczej z napięciem i podrażnieniem w obrębie zębów i szczęki niż z przepowiednią. Jeśli powtarzają się często, a rano boli Cię szczęka, warto sprawdzić u stomatologa, czy nie zgrzytasz zębami.
  • „Sen proroczy.” Pamiętamy sny, które coś „zapowiedziały”, a zapominamy setki, które nic nie zapowiedziały. Po trudnym wydarzeniu umysł szuka sensu i dopasowuje do niego wspomnienia.
  • Sny przed egzaminem albo ważnym wystąpieniem. W jednym z badań studenci, którym przed egzaminem śniło się, że go oblewają, wypadli na nim lepiej niż pozostali. Według jednej z hipotez sny pozwalają przećwiczyć trudne scenariusze w bezpiecznych warunkach.
  • Sny o byłym partnerze. Nie muszą oznaczać, że chcesz do niego wrócić. Mogą być częścią przetwarzania rozstania.

Funkcje snów to wciąż obszar badań i hipotez, nie pewników.

Koszmary, które wracają, budzą i odbierają chęć zasypiania, dobrze odpowiadają na leczenie. Najlepiej zbadana metoda to terapia przez powtarzanie wyobrażeń (imagery rehearsal therapy): na jawie przepisuje się zakończenie koszmaru i codziennie przez kilka minut wyobraża sobie nową wersję. Stosuje się ją m.in. po traumie.

U dzieci zdarzają się lęki nocne: dziecko w pierwszej części nocy siada, krzyczy, nie da się z nim nawiązać kontaktu, po chwili zasypia, a rano nic nie pamięta. To co innego niż koszmar i zwykle mija z wiekiem. Najlepiej czuwać przy dziecku, nie budzić go na siłę i zadbać o bezpieczeństwo.

Leki nasenne

Leki nasenne bywają potrzebne, ale wytyczne zalecają je na krótko: zwykle do czterech tygodni. Przy dłuższym stosowaniu słabnie ich działanie, rośnie ryzyko uzależnienia, a u osób starszych upadków i kłopotów z pamięcią. Nie odstawiaj ich nagle i na własną rękę. Po nagłym odstawieniu bezsenność może na kilka nocy wrócić silniejsza. Plan zmniejszania dawki ustala lekarz, a CBT-I prowadzona w tym samym czasie wyraźnie ułatwia odstawienie.

Melatonina ma swoje wskazania, m.in. przy zaburzeniach rytmu dobowego (praca zmianowa, zmiana strefy czasowej) i u osób po 55. roku życia. Dobór warto omówić z lekarzem.

Kiedy iść do lekarza

Nie każdy kłopot ze snem to bezsenność. Skonsultuj się z lekarzem, jeśli:

  • ktoś zauważa, że głośno chrapiesz i masz przerwy w oddychaniu,
  • jesteś bardzo senny w ciągu dnia mimo długiego snu, zasypiasz w nieoczekiwanych momentach, zwłaszcza za kierownicą,
  • wieczorem masz nieprzyjemne mrowienie nóg, które zmusza do ruszania nimi,
  • w nocy krzyczysz, gwałtownie się ruszasz albo „odgrywasz” sny,
  • przy silnych emocjach, np. przy śmiechu, nagle słabną Ci mięśnie,
  • bezsenności towarzyszy obniżony nastrój, utrata radości albo myśli, że nie warto żyć.

W tym ostatnim przypadku nie czekaj. Jeśli myśli o odebraniu sobie życia są silne, zadzwoń pod 112 albo do Centrum Wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym: 800 70 2222 (całodobowo).

Ten przewodnik nie zastępuje diagnozy ani leczenia.

Sprawdź siebie

Wynik każdego narzędzia liczy się tylko w Twojej przeglądarce i nie jest diagnozą.

Na wieczór

Kiedy z kimś porozmawiać

Jeśli kłopoty ze snem trwają dłużej niż kilka tygodni, męczą Cię w ciągu dnia albo zaczynasz bać się nocy, warto poszukać pomocy. CBT-I prowadzą psycholodzy i psychoterapeuci poznawczo-behawioralni, także online. Jeśli chcesz porozmawiać o swojej sytuacji, zobacz Terapia.

Źródła: D. Riemann i in., „The European Insomnia Guideline: An update on the diagnosis and treatment of insomnia 2023”, Journal of Sleep Research 32(6), 2023; J.D. Edinger i in., „Behavioral and psychological treatments for chronic insomnia disorder in adults: an American Academy of Sleep Medicine clinical practice guideline”, Journal of Clinical Sleep Medicine 17(2), 2021; C.M. Morin i in., „Insomnia disorder”, Nature Reviews Disease Primers 1, 2015; A.G. Harvey, „A cognitive model of insomnia”, Behaviour Research and Therapy 40(8), 2002; A.G. Harvey, N.K.Y. Tang, „(Mis)perception of sleep in insomnia”, Psychological Bulletin 138(1), 2012; C.A. Espie i in., „The attention–intention–effort pathway in the development of psychophysiologic insomnia”, Sleep Medicine Reviews 10(4), 2006; J.C. Ong i in., „A randomized controlled trial of mindfulness meditation for chronic insomnia”, Sleep 37(9), 2014; K.G. Baron i in., „Orthosomnia: are some patients taking the quantified self too far?”, Journal of Clinical Sleep Medicine 13(2), 2017; N.F. Watson i in., „Recommended amount of sleep for a healthy adult”, Sleep 38(6), 2015; B. Krakow i in., „Imagery rehearsal therapy for chronic nightmares in sexual assault survivors with posttraumatic stress disorder”, JAMA 286(5), 2001; A. Revonsuo, „The reinterpretation of dreams”, Behavioral and Brain Sciences 23(6), 2000; N. Rozen, N. Soffer-Dudek, „Dreams of teeth falling out”, Frontiers in Psychology 9, 2018; I. Arnulf i in., „Will students pass a competitive exam that they failed in their dreams?”, Consciousness and Cognition 29, 2014.

Szukaj na stronie

    Skrót: / albo Ctrl+K · Esc zamyka